Postanowiliśmy ostatnio przetestować jeden z najpopularniejszych izolatów białka na rynku ever. Do tej pory raczej unikaliśmy izolatów serwatki, ponieważ są one niepotrzebnie drogie dla przeciętnego ćwiczącego, więc nie są tak popularne. Większość osób jest zadowolona z koncentratu serwatki, który nie jest gorszy od izolatów. Ale dla bardziej zaawansowanych ćwiczących lub zawodników izolat serwatki może być lepszym wyborem dla ich wyników.
Podstawowe różnice między izolatem a koncentratem wyjaśnimy w dalszej części recenzji, teraz skupimy się konkretnie na Iso Whey Zero firmy Biotech. Czy rzeczywiście jest tak dobry, jak większość ludzi mówi, że jest? Czy możemy znaleźć w nim jakieś wady? Który smak najbardziej przypadł nam do gustu? Czy spełniła nasze oczekiwania, czy raczej rozczarowała? O tym, i o wiele więcej, dowiecie się w tej recenzji.
Treść recenzji
- Formuła jakościowa z drobną wadą
- Wartości odżywcze
- Likier orzechowy czy Tiramisu? Wszystkie smaki są absolutnie doskonałe.
- Niezrównana strawność i rozpuszczalność białka
- Kiedy jest najlepszy czas na stosowanie białka?
- Cena miło Cię zaskoczy
- Iso Whey Zero vs 100% Pure Whey
- Czy warto kupić izolat serwatki, czy wystarczy koncentrat?
- Ocena końcowa
Biotech USA to bardzo popularna i znana marka wśród sportowców, na rynku jest niezliczona ilość ich produktów i wciąż się rozwijają. Iso Whey Zero to jeden ze starszych produktów tej marki, ale jego popularność wciąż rośnie. Możemy go dostać w aż 20 smakach, co dla wielu osób może być dużym plusem. Przyjrzyjmy się jak białko stało w naszych indywidualnych testach.
Formuła jakościowa z drobną wadą
Na pierwszy rzut oka w składzie białka jest naprawdę sporo składników, co nie wygląda najlepiej. Jednak po dokładniejszej analizie stwierdziliśmy, że w zasadzie nie ma w nim nic złego (ale to zależy od wybranego smaku).
Głównym i jedynym źródłem białka jest tu natywny izolat serwatki, który jest przetwarzany metodą CFM, dzięki czemu zachowuje wszystkie bioaktywne frakcje.
Biotech USA to marka znana z tego, że nie boi się stosować czasem kontrowersyjnych barwników, takich jak Tartrazyna, Indygotyna czy Allura Worm. Jednak producent podaje na opakowaniu, że białko nie nadaje się dla dzieci, ponieważ przez te barwniki może wpływać na ich uwagę i nadpobudliwość.
Dla dorosłej populacji mogą mieć również negatywne skutki, ale musiałbyś spożywać je nieświadomieniesamowitą ilość białka, co przy zalecanych dawkach z pewnością nie jest rozwiązaniem. Jednak to wciąż jeden wielki minus dla nas, w końcu po co w dzisiejszych czasach producent nie mógł zastosować naturalnych barwników, jak to jest w zwyczaju w przypadku naszych czeskich marek.
Producent dodaje również do białka wolny aminokwas L-glutaminę, która powinna wspomóc proces leczenia. pe do regeneracji napiętych mięśni po treningu, ale czy ma realne działanie trudno ocenić. Jestem raczej zwolennikiem tego, że dodawanie wolnych aminokwasów do białka jest zbędne. Wbudowane aminokwasy w białko są w zupełności wystarczające, a jeśli ktoś chciałby dodać aminokwasy do białka, może to zrobić z własnej woli, według własnych potrzeb.
Znajdziemy tu również dodane wolne aminokwasy L-leucyna, L-izoleucyna, L-walina, ale są one zawarte w tak małych ilościach, że nawet nie ma potrzeby o tym wspominać. Znajdują się one po dodanej substancji słodzącej w składzie, co oznacza, że dodana jest naprawdę minimalna ilość.
Ponadto białko zawiera emulgator lecytynę sojową, różne środki przeciwzbrylające (różne w zależności od smaku), zagęszczająceGuma ksantanowa, która jest naturalnym stabilizatorem, bezpiecznie stosowanym w wielu produktach spożywczych. Jest też guma karagenowa, kolejny kontrowersyjny zagęszczacz, który jak wykazały badania może mieć różne negatywne skutki dla zdrowia człowieka. Dotyczy to jednak tylko nadmiernego spożycia; jeśli przestrzegasz zalecanego dawkowania, nie masz się czym martwić.
Izolat jest słodzony sukralozą. Byliśmy tym mile zaskoczeni, gdyż obawialiśmy się, że będą inne kontrowersyjne słodziki jak acesulfam potasu czy cyklaminian sodu, których polecam unikać.
Wartości odżywcze
Na pierwszy rzut oka zaimponowało mi to, że wartości odżywcze są praktycznie takie same dla wszystkich smaków. Ilość białka na 100 gramów to zawsze piękne 84%, co jest ogromnym plusem i metamorfozą.dzięki czemu człowiek nie musi się zastanawiać, który smak wybrać, aby uzyskać jak najwięcej białka w produkcie.
Gdy porównujemy go z konkurencyjnymi izolatami, zawartość białka jest taka sama lub bardzo zbliżona. 84% białka to taki złoty standard. Na rynku możemy znaleźć izolaty o niższej zawartości białka, ale także o wyższej.
Małe plusy widzę w tym, że możemy odczytać konkretne spektrum aminokwasowe białka, co potwierdza jakość, jaką chwali się Biotech USA.
| 100 g | 25 g | |
|---|---|---|
| wartość energetyczna | 1599 kJ/377 kcal | 400 kJ/93 kcal |
| Białko | 84 g | 21 g |
| węglowodany | 5,2 g | 1,3 g |
| - w tym cukry | 0,8 g | 0,5 g |
| Tłuszcze | 1,6 g | 0,5 g |
| - z czego nasyca | 1 g | 0,3 g |
| Sól | 0,71 g | 0,18 g |
Likier orzechowy czy Tiramisu? Wszystkie smaki są absolutnie doskonałe.
Jeśli najbardziej interesuje Cię smak białkowy, zwróć uwagę. Jeśli chodzi o izolaty serwatki, ten jest wyraźnie najlepiej smakujący. Ośmielę się nawet powiedzieć, że smakuje znacznie lepiej niż większość koncentratów serwatki, co jest absolutnie niesamowite.
Białko wypróbowałam w kilku smakach, a mianowicie likier orzechowy, kokosowy, jogurtowo- morelowy, czekoladowy, jeżynowy.karmelowe, tiramisu, pistacjowe, ciasteczka i śmietanka, biała czekolada, cynamonowa bułka, orzechy laskowe i jagodowe brownie.
Przy mieszaniu białka w wodzie kierowałem się wskazówkami producenta, mieszając 25 gramów białka w 200-350 ml wody. Przeanalizujmy każdy ze smaków:
- Czekolada-Karmel (9/10) była absolutnie doskonała. Gdy pierwszy raz go spróbowałam, nie mogłam uwierzyć, jak może tak wspaniale smakować. Zarówno czekolada jak i karmel były tu pięknie wyraziste. Nie znudził mi się ten smak nawet po dłuższym czasie. Dokładnie tak wyobrażam sobie idealny smak czekolady i karmelu, zdecydowanie zaliczam go do absolutnej czołówki.
- Kokos (10/10) był dla mnie największym zaskoczeniem. Jako największa miłośniczka kokosa jestem naprawdę surowa w tym smaku i rzadko kiedy lubię kokosowe białka, ale to było absolutne marzenie. Chyba nigdy nie jadłam lepszego białka kokosowego, od razu po otwarciu pięknie pachniało świeżym kokosem, a w smaku nie wypadło najgorzej, wręcz przeciwnie. Jeśli dodatkowo uwielbiasz kokos, to śmiało.
- Likier orzechowy (9/10) był bardzo wiarygodny i mogę powiedzieć, że bardzo mi smakował. Przy pierwszym skosztowaniu najpierw czuć czekoladę, którą po chwili zastępuje orzechowy ogon z alkoholowym podtekstem. Brzmi to bardzo dziwnie, ale to prawda. Nie spodziewałam się tego, ale również pokochałam ten smak i na pewno sięgnęłabym po niego ponownie.
- Jogurtowo- morelowy (9/10), tutaj początkowo nie wiedziałem jak ocenić smak. Przy pierwszym spróbowaniu bardzo mi smakował, ale wydawał się bardzo przesłodzony. Jednak to uczucie po chwili się zatarło i przy drugim, trzecim smaku białko coraz bardziej mi smakowało. Jak sama nazwa smaku wskazuje, najbardziej pasuje do jogurtu.
- Tiramisu (9/10), szczerze mówiąc ten smak nie przypadł mi zbytnio do gustu, ale to dlatego, że nie lubię tiramisu. Ale żeby być obiektywnym muszę powiedzieć, że smak jest w 100% autentyczny i smakuje dokładnie tak samo jak tiramisu, które znamy ze sklepu. Jeśli więc uwielbiacie tiramisu, ten smak będzie dla Was absolutnym skarbem i na pewno nie będziecie chcieli go przegapić.
- Czekolada (6/10) nie była dla mnie bardzo wyrazista i raczej jej nie smakowałam, białko było słodkie, dobre, ale nie czekoladowe.
- Pistacja (8/10) była bardzo dobra, smak nie był sztuczny ani zbyt intensywny. Nie było to coś, co sprawiło, że usiadłam na tyłku, ale z pewnością nie uraziło. Osobiście bardzo lubię smak pistacjowy i zdecydowanie się nie zawiodłam.
- Cookies and Cream (9/10), smak był bardzo autentyczny, białko zawierało kawałki prawdziwegoSmak był miły, przyjemny, kremowy.
- Biała czekolada (7/10) nie była zbyt mocna, smak był w porządku, po prostu wystarczająco słodki. Dla miłośników białej czekolady zdecydowanie polecam.
- Bułka cynamonowa (7/10) znów nie była dla mnie wystarczająco mocna, ale ponieważ bardzo lubięcynamon, to mi smakowała. Przypominało mi to trochę Cini Minis.
- Orzech laskowy (6/10) był dla mnie najgorszy z całej gromadki. W zasadzie orzech laskowy bardzo przypominał mi orzech laskowy, więc jeśli lubicie ten smakdi, pewnie będziecie zadowoleni, ale dla mnie to jeden z gorszych smaków.
- Berry Brownie (7/10) to był taki dziwny smak, nigdy wcześniej nie próbowałam takiego smaku. Porównałabym go do czekoladowego brownie z pieczonymi borówkami i porzeczkami. Smak nie był zły, na pewno niektórym przypadnie do gustu, ale mnie nie zachwycił.
- Salted Caramel (10/10) to chyba smak, który urzekł mnie najbardziej. Próbowałam wielu białek o smaku Salted Caramel, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że ten smakował najlepiej. Nutka solonego karmelu jest równie intensywna przy pierwszym łyku, jak i przy ostatnim, o zapachu nie wspominając. Dla mnie absolutnie idealny.
- Natomiastbanan (5/10) bardzo mnie rozczarował, było to chyba najgorsze białko bananowe w historii kiedykolwiek próbowałem, chemia była bardzo mocna i nie czułem się komfortowo kończąc końcowy napój białkowy.
- Cytrynowy sernik (7/10) to kolejny wyjątkowy smak, który po raz pierwszy próbowałam w białku. Końcowy smak całkiem mi się podobał, przypominał mi cytrynowe wafelki, które jadłam jako dziecko.
- Malina (8/10) nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia, ale żeby zachować obiektywizm muszę powiedzieć, że smak jest bardzo podobny do prawdziwych malin, więc zdecydowanie polecam ten smak miłośnikom malin, na pewno będą zadowoleni.
Niezrównana strawność i rozpuszczalność białka
Nie ma enzymów trawiennych dodanych do białka, aby pomóc w wykorzystaniu białka, ale to jest w porządku. Ponieważ jest to izolat, strawność jest absolutnie luksusowa i nie ma potrzeby dodawania żadnych enzymów.
Wymieszałem 25 gramów białka w 200 ml wody i konsystencja była zaskakująco przyjemna i kremowa, co nie jest typowe dla izolatów. Większość izolatów serwatki jest raczej wodnista i nie jest najlepszym wyborem do kaszek, ale tutaj jest dokładnie odwrotnie. Po dodaniu do kaszy wszystko pięknie zgęstniało. Ponadto próbowałem białka również w jogurcie czy twarogu i wszystko było absolutnie bez zarzutu.
Białko nie pieniło się, nie tworzyło grudek i było w pełni instant. Dopiero po wymieszaniu białka w jogurcie stwierdziłam, że miejscami pozostało ono nienaruszone proszku, ale po dokładniejszym wymieszaniu wszystko było w porządku.

Kiedy jest najlepszy czas na stosowanie białka?
Iso Whey Zero zawiera bardzo łatwo i szybko wchłaniane białko, dzięki czemu najlepiej nadaje się do stosowania po treningu .Możesz go również używać o każdej porze dnia na przykład w kaszkach, jogurtach lub innych słodkich przepisach.
Ponieważ jest to bardzo wysokiej jakości natywny izolat serwatki, nie polecam tego białka w żaden sposób gotowaćZniszczy to wszystkie bioaktywne frakcje, które są tak ważne dla odporności i ogólnego zdrowia człowieka.
Cena miło Cię zaskoczy
Cena absolutnie odpowiada jakości produktu. Izolat białka można dostać w największym opakowaniu 2,27 kg za bardzo fajną cenę 280 zł. Wiem, że dla wielu z Was wydaje się to dużo, ale jak na izolat serwatki jest to naprawdę cudowna cena, którą sobie chwalę. Jeśli jednak poczekasz na odpowiedni moment, możesz dostać produkt nawet znacznie taniejWszystko zależy od aktualnych promocji, które oferuje producent.
To białko może kupić naprawdę każdy. Jeśli zrobisz matematykę, cena pojedynczej dawki dla największej paczki 2,27 kg będzie cię kosztować około 3 złco często jest znacznie niższe od ceny wszelkich "gorszych" koncentratów serwatki. Jeśli nigdy nie próbowałeś izolatu, to jest to właściwy moment. Uwierz mi, nie będziesz żałował.
Iso Whey Zero vs 100% Pure Whey
Dwa białka, oba z tej samej marki. Czym jednak różnią się one od siebie? Gdy porównamy te dwa białka, mamy dwa bardzo podobne produkty. Oba mogą być wykorzystywane do tych samych celów i są doskonale strawne.
Biotech USA Iso Whey Zero lepiej nadaje się dla osób, które lubią bardzo wysoką zawartość białka i najczystsze białko na rynku. Jest bardziej odpowiedni dla tych z Was, którzy są na ścisłych dietach, a także wybrałbym go jako znacznie lepszą opcję potreningową, ponieważ znacznie szybciej dostaje się do krwiobiegu.
Biotech USA 100% Pure Whey to koncentrat serwatki, który zawiera niewielki dodatek izolatu. Zawartość białka wynosi tutaj około 78%, co jest bardzo wysoką wartością jak na koncentrat. Jest to najwyższej jakości białko, które polecam dla osób ćwiczących dorywczo, możesz je stosowaćw różnego rodzaju przepisach i gwarantuję, że będzie Wam smakować. To białko ma jeden duży plus, a jest nim cena, jedna dawka będzie Cię kosztować około 2 zł.
Smakowo oba białka są absolutnie doskonałe, to od Twoich preferencji zależy, które wybierzesz. Jakość obu jest na bardzo wysokim poziomie.
Czy warto kupić izolat serwatki, czy wystarczy koncentrat?
Szczerze mówiąc, dla osób regularnie ćwiczących, zakup izolatu serwatki praktycznie się nie opłaca . Wątpię, żeby poczuli jakąś różnicę w porównaniu ze zwykłym koncentratem. Jako osoba regularnie ćwicząca, możesz z pewnością poradzić sobie z koncentratem, który jest tej samej jakości co izolat, z wyjątkiemt zwykle ma nieco więcej tłuszczu i węglowodanów, ale jednocześnie może zapewnić organizmowi o wiele więcej korzyści zdrowotnych.
Jeśli chcesz chociaż spróbować izolatu, to zdecydowanie polecam ten, za stosunkowo niewielkie pieniądzeOtrzymasz pyszny, czysty, smakowy izolat serwatki, który nie zawiedzie.
Ale trzeba wspomnieć, że izolat serwatki jest bardziej dla zaawansowanychbardziej zaawansowanych ćwiczących, którym zależy po prostu na najwyższej jakości i czystości produktu.
Ocena końcowa
Czy zatem warto zainwestować w Iso Whey Zero? Zdecydowanie tak. Muszę powiedzieć, że byłam bardzo mile zaskoczona białkiem, szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będzie tak dobre.Nie spodziewałem się jakichś wielkich cudów, ale po dzisiejszym dniu zdecydowanie zaliczam to białko do absolutnej czołówki. Niewiele białek może równać się z Iso Whey Zero.
Jeśli chodzi o smak, to zdecydowanie nie macie się czego obawiać. Jeśli uwielbiacie czekoladę, polecam smak czekoladowo-karmelowy lub likier orzechowy, jeśli tak jak ja kochacie kokos, będziecie w siódmym niebie ze smakiem kokosowym. Żaden ze smaków nie jest wybitnie zły, a ja byłam w stanie cieszyć się każdym z nich.
Ogólne odczucia jakie mam po tym białku są bardzo pozytywne. Strawność, smak, rozpuszczalność, skład, wszystko jest na bardzo dobrym poziomie, co czyni to białko jednym z absolutnie najlepszych. Jedynym drobnym minusem jest zastosowanie sztucznych barwników i emulgatorów, ale nawet to jest tylko drobnostka i dla większości osób jest to niemal nieistotna informacja.
Jeśli szukasz izolatu serwatki, który wypada bardzo dobrze pod względem stosunku jakości do ceny, to Iso Whey Zero jest właśnie dla Ciebie.
Porównanie z konkurencją
Inne opinie ekspertów
- Vilgain Lactose Free Protein: absolutnie doskonałe białko [recenzja]
- Vilgain Grass Fed Whey Protein: Czy może konkurować z najlepszymi izolatami? [recenzja]
- MyProtein Impact Whey Isolate - Czy warto spróbować jednego z najpopularniejszych białek w historii?
- Optimum Nutrition Whey Gold Standard [recenzja]: złoty standard wśród białek serwatkowych
- BiotechUSA 100% Pure Whey [recenzja]: najsmaczniejsze białko bezglutenowe na rynku?