Hellgel był jednym z pierwszych kickerów, jakie próbowałem. Nie miałam zielonego pojęcia, jak działają poszczególne składniki aktywne, więc wzięłam całą spędził cały trening z ekstremalnym mrowieniem ciała i naprawdę dobrą pompą.
Od tego czasu jednak zmienił się nie tylko design tego suplementu, ale również skład przeszedł swoistą rewolucję. Z tego powodu postanowiłem ponownie spróbować Hellgel. Więc jak to było? Czy warto w niego zainwestować, czy może są lepsze alternatywy? Tego dowiecie się w dzisiejszej recenzji.
Treść recenzji
Na początku pozostaje powiedzieć, że suplementy przedtreningowe Extrifit należą do ścisłej czołówki na rynku - światowymŚwiadczy o tym fakt, że dwa produkty tej firmy (w tym Hellgel) znalazły się w naszej dziesiątce najlepszych pre-workoutów. Ale teraz wracając do samej recenzji.
Formuła zapewniająca doskonały przepływ krwi
Formuła Hellgel ma swoje wady, ale jest tak zestawiona, że na każdym treningu dostaniesz pompkę z najwyższej półki. W każdej saszetce znajdziesz ponad 23g aktywnych składników zestawionych razem, aby zapewnić Ci jak najwięcej korzyści z treningu:
- 5000mg kreatyny dla lepszej wytrzymałości i większej siły
- 5000mg argininy AKG i l-argininy (4:1) dla maksymalnego przepływu krwi i zwiększenia poziomu NO
- 3000mg beta alaniny dla przyjemnego mrowienia w kończynach i poprawy siły, energii i wytrzymałości
- 2000mg jabłczanu DL cytruliny dla maksymalnej produkcji tlenku azotu
- 4000mg BCAA (2:1:1) w celu ochrony masy mięśniowej przed katabolizmem białek
- 2000mg L-Glutaminy i Glutaminy AKG (1:1) dla utrzymania równowagi azotowej w organizmie
- 2000mg tauryny dla poprawy siły i wytrzymałości mięśniowej
- 250mg ekstraktu z zielonej herbaty dla poprawy funkcji metabolicznych
- 150mg kofeiny dla odpowiedniej koncentracji na treningu i lepszego pocenia się
Dodrobnych wad, o których mówiłem kilka linijek wyżej, należy niepotrzebnie wysoka zawartość l-argininy i AAKG. Jak omówiliśmy bardziej szczegółowo w naszym artykule na temat cytruliny pod mikroskopem, jest ona zawsze lepszą opcją niż arginina. Podczas gdy arginina rozpada się na ornitynę i kwas moczowy, zanim będzie mogła w pełni do wchłonięcia, sama cytrulina dopiero później jest rozkładana do argininy, która może być w pełni wykorzystana.

Nie można się pomylić z jabłkowym smakiem
Niestety Hellgel dostępny jest tylko w dwóch smakach - jabłkowym i pomarańczowym. Niestety, gorycz jest typowa dla obu wariantów, gdyż większość zawartychsą naturalnie gorzkie, dodatkowo ten suplement nie zawiera cukrów prostych ani tłuszczów.
Mimo że oba smaki mają silne działanie chemiczne, to jednak jabłko jest lepszym wyborem niż pomarańcza. Osobiście jestem zdania, że suplementy bierze się dla efektu, a nie smaku, więc nie przeszkadzało mi to jakoś wyjątkowo. Jednak spora część recenzentów na portalach takich jak Heureka jako największą wadę postrzega smak.
Praktyczność jako największa korzyść
Osobiście uważam, że największą zaletą Hellgel jest jego praktyczność. Nie musisz nosić ze sobą shakera z wodą, wystarczy, że zassiesz zawartość torebki na około kilka minut przed treningiem. Kolejną zaletą jest precyzyjne dozowanie, nie trzeba nic odmierzać ani szukać miarki gdzieś na dnie piksela. I nawet jeśli się nie wydaje, może to zaoszczędzić sporo czasu.

Jak to się u mnie sprawdziło?
Jak w przypadku każdego kickera, działanie Hellgela jest całkowicie indywidualne. Choć niektórzy narzekają, że w ogóle na nich nie zadziałał, to dla innych może być to najlepszy możliwy wybór. Z mojej perspektywy ten kopniak był bardzo dobry przede wszystkim dla ukrwienia mięśni, ale pod względem pobudzenia miał minimalne działanie.
W końcu skład odpowiada temu - większość substancji ma na celu zwiększenie produkcji tlenku azotu, ze stymulantów reprezentowane są tylko tauryna, ekstrakt z zielonej herbaty i kofeina. Z tego powodu uważam, że bardziej niż wskazane jest łączenie Hellgel z innym kickerem, który zawiera więcej stymulantów. Dzięki temu żaden kicker nie przestanie dla Ciebie działać, a efekt nadal będzie dobry.
Całkowicie zawyżona cena
Z mojego punktu widzenia cena za tego kickera jest naprawdę wygórowana. Za jedną dawkę płaci się 8 zł. Aby dać ci wyobrażenie, dawka Nitrox Pump, która jest nieco słabsza, ale zawiera taką samą ilośćaktywnych składników, będzie Cię kosztować niecałe 3 zł ( o tym suplemencie również napisaliśmy osobną recenzję). A to w końcu robi wielką różnicę. Z tego powodu uważam, że inwestowanie w Hellgel nie opłaci się zbytnio i są lepsze alternatywy.
Ocena końcowa
Na zakończenie pozostaje chyba tylko podsumowanie, że w kwestii pompowania mięśni Hellgel jest rzeczywiście bardzo skuteczny, ale w pozostałych aspektach wypada słabo. Cena za niego jest wygórowana, a smak dla większości osób wcale nie jest przyjemny. Holt stosuje tutaj, że za praktyczne opakowanie i doskonały design trzeba dodatkowo zapłacić.
Wideorecenzja filmu Hellgel:
Porównanie z konkurencją
Inne opinie ekspertów
- Skull Labs Angel Dust: Czy efekt jest równie hardcorowy jak design? [recenzja]
- Mutant Madness: przedtreningówka, w którą warto zagrać [recenzja]
- Vilgain Pre-Workout bez stymulantów 2.0: Odpowiednia pompa
- Nitrox Pump [recenzja]: kicker z najlepszym stosunkiem ceny do jakości
- Nutrend N1 [recenzja]: kopacz, który nas zaskoczył