Obecnie, z jakiegoś niezgłębionego powodu, wielkim trendem jest oszczędzanie na własnej skórze odżywiania, a niektórzy producenci to wykorzystują. Czy w tak tanich suplementach można znaleźć dobrej jakości suplement? A jak wypadają białka od NaMaximum, które należą do najtańszych w historii? Temu właśnie przyjrzeliśmy się w dzisiejszym przeglądzie.
Treść recenzji
- Całkowicie bezpieczna formuła, w którą bez problemu można zainwestować
- Niestety, proces przygotowania jest zakłócany przez wysoką pianę
- Smaki, które nie zachwycają, ale też nie obrażają
- Cena tak niska, że nie można się oprzeć
- Ocena końcowa - Zdecydowanie nie jest to absolutny top, ale świetny wybór dla studentów
- Wideo recenzja białka Namaximum WPC 80:
A na początek pozostaje zaznaczyć, że mimo bardzo niskiej ceny, białko WPC80 zdołało uplasować się w naszej porównanie najlepszych produktów białkowych na rynkuwięc jeśli jesteś zainteresowany porównaniem go z topemniż topowe produkty, koniecznie odwiedź nasz ranking.
Całkowicie bezpieczna formuła, w którą bez problemu można zainwestować
Dla mnie jest jasne, że przed tą recenzją były dwa obozy ludzi. Ci, którzy nigdy nie kupiliby białka za 50 zł i ci, którzy kupują je regularnie. I choć często stoję po przeciwnej stronie, jeśli chodzi o inne firmy, to z przyjemnością stanę również za NaMaximum. W rzeczywistości białko serwatkowe do niektórych produktów firmy dostarczane jest przez Volac, która zaopatruje wiele wiodących światowych marek. Warto wspomnieć o takich gigantach jak SizeAndSymmetry czy Yamamoto Nutrition. Problem w tym, że firmy te chcą znacznie więcej pieniędzy za swoje produkty.
Aby mieć potwierdzenie od ekspertów, konsultowałem to białko z kilkoma czołowymi czeskimi ekspertami od suplementacji i powiedziano mi, że białka tej firmyBiałka tej firmy są istotnie dobre odżywczo, nie tylko pod względem zawartości białka, minimalnej zawartości węglowodanów i tłuszczu, ale także są bogate w mikroelementy. Ponadto to właśnie wariant CFM białek jest promowany przez wszystkich, więc producent nie mógł oszukać swojego produktu pod względem procesu produkcji. Zatem jeśli chodzi o skład białka, to nie ma na co narzekać. Wariant niesmakowy nie zawiera nic poza tak potraktowanym białkiem, w smakowych znajdziemy aromaty i nietoksyczną substancję słodzącą o nazwie sukraloza.
Niestety, proces przygotowania jest zakłócany przez wysoką pianę
Jeśli jest jedna rzecz, której nie wolno mi pominąć w dzisiejszej recenzji, to jest nią wyrazista pianka. Przy smakach aromatyzowanych nie zauważyłem tego tak bardzo, ale wariant naturalny pienił się naprawdę niezwykle podczas parzenia w shakerze. Na początku białko nie chciało się rozpuścić i ciągle się zbijało, ale gdy w końcu zamieszaliśmy, piana sięgała obręczy shakera. Nie jest to jednak nic, co by nas zniechęciło w jakikolwiek sposób, ponieważ pianka była znaczna w przypadku wariantów smakowych. i w niczym to nie przeszkadzało, bo białko nadal było łatwe do wypicia.
Jedną partię rozpuściłem w 300ml wody, aby móc również porównać WPC80 z innymi białkami, które wcześniej testowałem, ale żadneniektóre smaki zasługiwałyby w tym przypadku na nieco więcej wody, gdyż są dość słodkie.
Smaki, które nie zachwycają, ale też nie obrażają
Wypróbowaliśmy Protein WPC 80 CFM we wszystkich pięciu dostępnych smakach (Natural, Mocca, Chocomilk, Butter Cookies i Caramel Coffee) i nasze wrażenia są bardzo różne. Podczas gdy niektóre smaki absolutnie nas zachwyciły, inne sprawiały wrażenie bardzo sztucznych i przesłodzonych. Tak więc nasza ogólna ocena każdego ze smaków przebiega mniej więcej tak:
- Smak Chocomilk (9,5/10) był zdecydowanie najlepszym możliwym wariantem, jaki miałem okazję spróbować. Przyznam, że początkowo dość mocno bałam się tego smaku, ale jako jedyny nie wydał mi się tak przesłodzony i, o ironio, nie czułam też jego sztuczności. Smakował przyjemnie, mniej więcej jak połączenie wanilii i białej czekolady. Miał kremową konsystencję i bardzo mi ten smak odpowiadał. Dlatego też oceniam ją na 9,5 na 10.
- Wersja niearomatyzowana (7/10) nadaje się raczej do wypieków lub róży niż do regularnego spożycia.ale nawet po wymieszaniu w shakerze nie było źle. Smak oczywiście bardzo przypomina mleko rozcieńczone wodą, ale przynajmniej nie czuć w nim sztuczności i przesłodzenia, czego nie można powiedzieć o innych smakach. W związku z tym daję jej 7 punktów na 10.
- Osobiście umieściłabymCiasteczka maślane (6,5/10) gdzieś pośrodku naszego porównania. Za duży plus uważam stosunkowo dobry smak, bo ciasteczka maślane faktycznie przypominały nam ciasteczka maślane, nawet białko nie było aż tak słodkie. Niestety jednak nasze ogólne wrażenie psuje sztuczny posmak, który jest już nieco bardziej wyczuwalny. W porównaniu z pozostałymi smakami nie jest jednak w żadnym wypadku tak źle. W związku z tym przyznaję Ciasteczkom maślanym 6,5 punktu na 10.
- Caramel Coffee (6/10) na pierwszy rzut oka przypominał mi karmelowy wariant białka CFM Evolution firmy Prom-In. Jednak po rozpuszczeniu w 300ml wody pachniało znacznie bardziej sztucznie, a smak też raczej z daleka przypominał karmel. A gdy dodano do tego chemiczny posmak, to ten wariant nie zasługuje od nas na więcej niż 6 punktów.
- Mocca (5/10) była smakiem, który bardzo trudno było mi rozpoznać. Trudno mi w jakikolwiek sposób określić, co wnosi do mnie ten smakMogłam wyczuć jedynie niezwykle słodki smak ze sztucznym posmakiem. Jeśli używasz więcej wody i nie przeszkadzają Ci bardziej sztuczne smaki, to uważam, że Mocca może Ci się spodobać. Jednak nie byłem zadowolony i dlatego oceniam go na 5 punktów.
Cena tak niska, że nie można się oprzeć
Jeśli jest coś, co czyni WPC80 najlepszym białkiem na rynku, to bez wątpienia jest to cena. Za jednokilogramowe opakowanie bez smaku zapłacisz 50 zł, a za wersję smakową o 10 zł więcej. Niestety, białka smakowe nie są dostępne w wariancie dwukilogramowym, co uważam za mały minus. Jednak ze względu na niską cenę i tak warto kupić więcej kilogramów niż kupić większe opakowanie u innego producenta.
Gdzie najtaniej kupić to białko?
ChociażOcena końcowa - Zdecydowanie nie jest to absolutny top, ale świetny wybór dla studentów
Nie ma co się oszukiwać, że to białko jest jednym z absolutnych topów na rynku. Brakuje w nim jakichkolwiek enzymów trawiennych, które posiadają już lepsze białka, ani też wiele sportowiec doceniłby dodatek glikozydów stewiolowych lub przynajmniej minimalną reprezentację izolatu serwatki.
Ale nadal mówimy o białku, które kosztuje 50 zł i za tę cenę jest, moim zdaniem, więcej niż akceptowalne. I właśnie z tego powodu uważam, że jest to zdecydowanie najlepszy możliwy wybór dla każdego z Was, kto nie chce niepotrzebnie wydawać na suplementy. Ale jeśli nie masz nic przeciwko płaceniu dodatkowo za jakość, są zdecydowanie lepsze opcje.
Wideo recenzja białka Namaximum WPC 80:
Inne opinie ekspertów
- Vilgain Lactose Free Protein: absolutnie doskonałe białko [recenzja]
- Vilgain Grass Fed Whey Protein: Czy może konkurować z najlepszymi izolatami? [recenzja]
- MyProtein Impact Whey Isolate - Czy warto spróbować jednego z najpopularniejszych białek w historii?
- Optimum Nutrition Whey Gold Standard [recenzja]: złoty standard wśród białek serwatkowych
- Biotech Iso Whey Zero [recenzja]: najlepszy izolat na rynku?